O zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży

O zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży

Rozmowa z lekarzem psychiatrą dzieci i młodzieży Beatą Nicewicz.

O zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży

Jak wygląda stan zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży?

Zapotrzebowanie na pomoc psychiatryczną dla dzieci, a zwłaszcza młodzieży jest olbrzymie. Wyzwanie, przed którym staję codziennie - ja i moje nieliczne koleżanki oraz koledzy po fachu - to pytanie „jak uniknąć wypalenia zawodowego?”. Telefonów od zdesperowanych rodziców mamy codziennie po kilkanaście a może kilkadziesiąt, większość spraw jest pilnych i nie cierpiących zwłoki, bo w grę wchodzą myśli samobójcze, stan po próbie samobójczej, samookaleczenia, stany lękowo-depresyjne, odmowa chodzenia do szkoły lub takie zachowania dzieci, które zakłócają funkcjonowanie systemu szkolnego lub przedszkolnego.

Gdzie należy upatrywać przyczyn takiej sytuacji?

Istnieją zaburzenia takie jak spektrum autyzmu lub ADHD, których przyczyny są genetyczne, środowiskowe w mniejszym stopniu, ich istota opiera się na nieco odmiennym funkcjonowaniu struktur mózgowych, niekorzystny wpływ środowiska może tylko pogorszyć funkcjonowanie, ale nie jest zasadniczą przyczyną.

Gdybyśmy natomiast mieli przyjrzeć się czynnikom środowiskowym warunkujących wystąpienie zaburzeń dzieci i młodzieży, to byłoby to z pewnością tempo naszego życia, brak czasu na spokojne i wspólne spędzanie wolnych chwil, których mamy coraz mniej. Ponadto - nacisk na edukację i jej znaczenie w przyszłości dziecka i adolescenta. Niedoskonały system szkolnictwa. Wszechobecny dostęp do sprzętów elektronicznych, który wiele oferuje, ale nieumiejętnie eksploatowany może stać się pułapką dla dzieci, młodzieży i dorosłych również. Pandemia i jej konsekwencje. Sytuacja polityczna. Wpływy kulturowe, takie jak nacisk na wygląd, smukłą sylwetkę ,doskonałe ciało.

Wymienione przyczyny są powszechnie znane. Na wiele z nich nie mamy wpływu, ale mimo to nasz wpływ pozostaje olbrzymi.

Jak rodzic może wspierać swoje dziecko?

To od nas zależy jak będziemy reżyserować życie naszego domowego mikrosystemu, pamiętając, że kluczową kwestią dla malucha jak również adolescenta jest poczucie bezpieczeństwa, zaufanie do rodzica, świadomość, że jest dla opiekuna ważny.

Zatem w chwilach wolnych od pracy z zaangażowaniem rzućmy się w wir zabawy z maluchem, bądźmy w pełni do jego dyspozycji, niech w naszych oczach widzi zachwyt i pełną akceptację.

Odnośnie młodzieży, pamiętajmy, aby zachować uważność na pojawiające się zmiany w zachowaniu.

Bo depresję można pomylić z lenistwem albo nagannym zachowaniem, lęk z tchórzostwem lub słabością charakteru, zaburzenia psychosomatyczne z organicznymi dolegliwościami.

Uważność prowadzi do wychwycenia zmiany i zachęcenia dziecka/adolescenta do otwarcia drzwi do swojego świata. Temu otwarciu sprzyja postawa rodzica - nie oceniająca, nie krytykująca, nie porównująca do siebie jako matrycy idealnej, z której należy brać przykład.

Pomocnym może być sięgnięcie do własnych wspomnień, do czasów naszej młodości. Trudność pojawia się, kiedy dziecko jest absolutnie odmienne od rodzica, kiedy ma inny temperament, hołduje chwilowo lub długofalowo innym wartościom. U rodziców nie znających specyfiki okresu dojrzewania (polegającej między innymi na odcięciu się od rodzicielskich zasad, poszukiwaniu własnej drogi i tożsamości) ta wolta może być przyczyną rozgoryczenia, zawodu, poczucia klęski całego dotychczasowego procesu wychowywania.

Powyższe prowadzi do nasilenia krytyki młodego człowieka, u niego z kolei rodzi przekonanie, że zawiódł swojego rodzica, powoduje, że znajduje się w naturalnym konflikcie pomiędzy budowaniem zgody ze sobą a spełnianiem oczekiwań najbliższych.

Dla niektórych rodziców pomocne a wręcz przełomowe bywają lektury, które pomagają zrozumieć specyfikę okresu ( ja polecam książki Isabell Filliozat )

Znaczny wpływ na stan emocjonalnym młodego człowieka ma sytuacja w diadzie rodzicielskiej.

Harmonijna nie gwarantuje braku kłopotów, ale wspólne mierzenie się obojga rodziców z problemem dziecka daje większą gwarancję powodzenia. Kłótnie pomiędzy małżonkami rozgrywane na oczach dziecka prowadzić mogą do poczucia winy lub bezradności i często znajdują finisz w samookaleczeniach, które młodzież opisuje jako formę gwarantującą doznanie szybkiej ulgi w sytuacji cierpienia psychicznego.

Co jeszcze bywa przyczyną samookaleczeń?

Ta forma nieradzenia sobie z napięciem jest szczególnie szokująca dla rodziców i ponaglająca do szybkiego działania, czyli poszukiwania pomocy.

Młodzież sięga po tę formę, bo stała się ona znana, usłyszana od rówieśnika, oglądana w rozmaitych odsłonach w internecie. Daje niekiedy poczucie przynależności do grona odważnych, eksperymentujących ze swoim ciałem. Czasami jest jednak utajniana. Rzadko ma na celu samobójstwo, najczęściej odciąga uwagę od bólu psychicznego.

Źródłem bólu są często nieudane relacje rówieśnicze (odrzucenie, znęcanie, obgadywanie), poczucie winy, brak akceptacji swojego wyglądu, osamotnienie.

Bywa, że ta forma „radzenia sobie” staje się nawykiem, uzależnieniem. Bywa, że jest jednorazowym eksperymentem. Kiedy odkryjemy ,że nasze dziecko się okalecza spróbujmy porozmawiać, zrozumieć, dotrzeć do przyczyny. Czasami wystarczy obecność i wsparcie, jeśli nie wystarcza, bo zachowanie się powtarza, wówczas warto sięgnąć po pomoc psychologa. Praca z psychologiem polega na odkrywaniu przyczyn okaleczania, poszukiwaniu alternatywnych metod redukcji dyskomfortu psychicznego, niekiedy motywowaniu do zmiany mechanizmów radzenia sobie (czasami młody człowiek oznajmia, że nie chce zmiany). Jeśli psycholog wysunie podejrzenie głębszej przyczyny okaleczeń (depresja, stany lękowe, psychotyczne), wówczas skieruje do psychiatry.

Po czym rozpoznać depresję u nastolatka?

W procesie diagnostycznym depresji u nastolatków oceniamy nastrój, napęd, zdolność radowania się i podtrzymywania zainteresowań, jak również zdolność koncentracji, sen, apetyt, myślenie dotyczące przyszłości, samoocenę, poczucie winy bądź krzywdy, obecność myśli samobójczych.

Ważny jest czas ich utrzymywania się (o depresji mówimy, gdy trwa w czasie, nie jest stanem chwilowym) oraz nasilenie objawów (depresja może być ciężka, umiarkowana, łagodna).

Nastrój u młodzieży niekoniecznie musi być niski, czyli opisywany jako smutek, przygnębienie.

Często jest chwiejny ( na przemian radosny i smutny), może dominować rozdrażnienie, skłonność do wybuchów złości, płaczliwość.

Napęd, czyli poziom energii jest zazwyczaj obniżony. Młody człowiek mówi o ciągłym zmęczeniu (nawet po wyspaniu się), braku siły na odrabianie lekcji, dbanie o porządek w pokoju, wypełnianie obowiązków domowych, nawet wychodzenie ze znajomymi (zwłaszcza czuły to wskaźnik, jeśli wcześniej wychodził namiętnie). Wielu wskazuje na brak motywacji do działań, które do niedawna wydawały się sensowne i słuszne.

Młodzież, częściej niż o braku zadowolenia z życia, mówi o zobojętnieniu wobec spraw, które kiedyś znaczyły wiele, o poczuciu bezsensu życia, o fantazjach o niebyciu, zniknięciu, odcięciu się od nadmiaru ciężaru życiowego (np. szkoła) lub samego siebie, beznadziejnego i bezwartościowego.

Rodzice mówią, że syn „zamknął się w sobie, ciągle siedzi w swoim pokoju, nie rozmawia z nami, nie ma ochoty na wspólne spędzanie czasu”.

Ważnym wskaźnikiem jest pogorszenie wyników w nauce (choć u niektórych koncentracja pozostaje na dobrym poziomie), obecność objawów somatycznych (bóle głowy, brzucha, inne, przy prawidłowych wynikach badań), stanów lękowych, które poprzedzać mogą wystąpienie depresji lub równolegle się rozwijać.

Obecność myśli samobójczych jest najbardziej niepokojącym objawem, który powinien być oceniony przez specjalistę. Kiedy stwierdzamy, że wypowiadane myśli mają natrętny (obsesyjny) charakter, kiedy w rysach osobowości widzimy impulsywność, kiedy dowiadujemy się o konkretnych planach dotyczących sposobu popełnienia samobójstwa (najgroźniejsze to skok z wysokości, powieszenie, wejście pod pojazd), w wywiadzie już była próba targnięcia się na swoje życie, w rodzinie był ktoś, kto zginął śmiercią samobójczą, bądź widzimy, że młody człowiek nie ma wsparcia w rodzinie, kierujemy do szpitala.

Jak wygląda kwestia dostępności miejsc w szpitalu psychiatrycznym?

Dramatycznie. Lekarze na jedynym w zachodniopomorskim Oddziale Psychiatrii Dzieci i Młodzieży są przepracowani, zmęczeni, często nie mają wystarczającej ilości miejsc do dyspozycji, ale zawsze kiedy jest taka konieczność – przyjmują na leczenie. Dotyczy to zwłaszcza młodzieży z tendencjami samobójczymi.

Zgodnie z przepisami – wymagane jest skierowanie do szpitala psychiatrycznego, które wystawia psychiatra po osobistym zbadaniu pacjenta i postawieniu diagnozy. Jednakże w sytuacjach kryzysowych, czyli zagrożenia życia, skierowanie nie jest wymagane, warto natychmiast udać się na Izbę po to, aby lekarz dyżurny zbadał i ocenił stopień zagrożenia.

Kampania realizowana przez Stowarzyszenie Zawsze z Nadzieją, sfinansowana przez Miasto Szczecin.
Zawsze z NadziejąMiasto Szczecin

Witryna używa ciasteczek, korzystanie z serwisu internetowego oznacza akceptację plików cookies